ci ludzie stworzyli grupę wsparcia dla ojców. 'zmieniają Co to znaczy być tatą.

Lance Somerfeld i Matt Schneider nigdy nie zamierzali rozpocząć ruchu. Byli tylko dwoma ojcami opiekującymi się dziećmi na pełny etat.

Lance Somerfeld, jego żona, Jessica, i ich dzieci, Jake i Jade. Zdjęcie dzięki uprzejmości Lance Somerfeld.

dwaj mężczyźni poznali się i zaprzyjaźnili, gdy byli nauczycielami w szkole publicznej na Bronksie. Podczas gdy już związali się z planami lekcji, miłością do pracy i uczniów, wkrótce Somerfeld i Schneider związali się z czymś innym: faktem, że stali się głównymi opiekunami swoich dzieci.

„moja żona pracuje w ubezpieczeniach w Ameryce korporacyjnej”, mówi Somerfeld, który został ojcem w domu w 2008 roku. „Miałem stanowisko, w którym uczyłem, a jeśli wziąłem urlop wychowawczy, nadal mogłem mieć bezpieczną pracę, która czekała na mnie, gdy byłem gotowy do powrotu, co jest luksusem i przywilejem w dzisiejszych czasach.

„Bardzo chcieliśmy być obecni i mieć jednego z nas na pierwszej linii przez pierwsze kilka lat.”

Schneider, który trzy lata wcześniej został ojcem w domu, miał podobną historię. On i jego żona wiedzieli, że będą musieli znaleźć równowagę, aby ich rodzina pracowała. Tak więc para zdecydowała, że Schneider pozostanie w domu, podczas gdy jego żona kontynuowała karierę w zarządzaniu inwestycjami.

chociaż Somerfeld i Schneider uwielbiali dbać o swoje dzieci, zauważyli coś niepokojącego – nie było zbyt wiele wsparcia dla ojców pozostających w domu.

Matt Schneider, jego żona, Priyanka, i ich dzieci, Max i Sam. Zdjęcie dzięki uprzejmości Matta Schneidera.

tradycyjne role rodzicielskie bardzo się zmieniły w ciągu ostatnich kilku dekad. Według najnowszych badań Pew, coraz więcej ojców postrzega rodzicielstwo jako centralną część swojej tożsamości. Spędzają więcej czasu ze swoimi dziećmi (liczba godzin, które ojcowie poświęcają na opiekę nad dziećmi, potroiła się od 1965 roku) i robią, co mogą (świadomie lub nie), aby złamać ten stary trop, że ojcowie są po prostu „opiekunkami dającymi mamie dzień wolny.”

Podczas gdy trendy zmierzają w kierunku bardziej zrównoważonego rodzicielstwa, nadal istnieje stosunkowo niewiele programów i grup wsparcia, które są skierowane do ojców. Byli w stanie uczestniczyć w niektórych grupach skupiających się na mamach, ale zdecydowanie odczuwali pewne wahanie, czy tam są, pochodzące od matek. A kiedy przemierzasz przerażające nowe terytorium jako rodzic, brak prawdziwie przyjaznej grupy może być bardzo izolujący.

w świecie, w którym grupy rodzicielskie są nadal nastawione głównie na kobiety, Somerfeld i Schneider zdali sobie sprawę, że muszą zmienić narrację, aby była bardziej inkluzywna; namalować szerszy portret tego, co to znaczy być ojcem w XXI wieku.

jako opiekunowie potrzebowali miejsca, w którym mogliby dzielić się własnymi doświadczeniami i uzyskać wskazówki od innych ojców.

więc ojcowie założyli grupę spotkań dla innych ojców. Nigdy nie wyobrażali sobie, jak szybko to się załapie.

Zdjęcie dzięki uprzejmości City Dads. Fot. Geg Kessler.

początkowy przypływ inspiracji pochodził od Somerfelda, wspomina Schneider. „Był bardzo proaktywny, uznając, że musi być więcej ojców niż nas dwoje, którzy byli w domu. muszą być inni faceci, którzy mogą nie być ojcami w domu, ale są zaangażowani w życie swojego dziecka.”

więc Somerfeld i Schneider opublikowali zaproszenie do wszystkich ojców w Nowym Jorku na Meetup — stronie, która pomaga ludziom organizować spotkania. Na początku spotkania były małe. Ojcowie poszli do parku, bawili się i wędrowali po Muzeum Sztuki Nowoczesnej z dziećmi ciasno zapinanymi na nosidełka i Wózki.

wtedy grupa zaczęła się rozrastać. Ojcowie masowo zabierali swoje dzieci do zoo, spotykali się na meczach i pozwalali dzieciom nawiązywać przyjaźnie, gdy same nawiązywały nowe znajomości.

zajęcia były zabawne dla dzieci, ale koleżeństwo, które dzielili ojcowie, nie może być zaniżone. Wkrótce ojcowie zaczęli planować działania, które były tylko dla ojców. Spotykali się na happy hour, aby porozmawiać o swoich największych przeszkodach i osiągnięciach, wymieniali się wskazówkami, jak poruszać się po ojcostwie i wszystkim, co z tym związane, jak podstawowe hacki do prania, i opierali się na sobie, aby uzyskać wsparcie emocjonalne i wskazówki.

dziś grupa ta jest znana jako City Dads i liczy 13 000 członków w 37 miastach. Przywieźli nowe Obozy dla taty do Nowego Jorku, aby pomóc przyszłym i nowiutkim tatusiom dostosować się do ich nowej roli (i prawdopodobnie nauczyć się więcej niż kilku dowcipów o ojcu). Mają nawet bloga i podcast, wszystkie zasoby, które Somerfeld i Schneider rozpaczliwie chcieli w 2008.

ale tu nie chodzi tylko o wyjazdy i spotkania: oni też oddają się swojej społeczności. Członkowie grupy regularnie spotykają się, aby poświęcić swój czas i zasoby na dobre cele. Na przykład, Ojcowie miasta chodzili z Fundacją Przedrzucawkową, aby pomóc w podnoszeniu świadomości, a także zbierali i sortowali ubrania dla dzieci dla Fundacji Good+, która walczy o pomoc rodzinom z ubóstwa.

co najważniejsze, członkowie rozpowszechniają: Nie ma znaczenia, kim jesteś – dopóki identyfikujesz się jako ojciec, byłeś mile widziany.

City Tats na nowo definiuje, co to znaczy być tatą. I to jest wspaniała rzecz.

Zdjęcie dzięki uprzejmości City Dads.

stereotypowy obraz amerykańskiego ojca jest teraz rażąco przestarzały. Podczas gdy wielu ojców pracuje, idea, że ojcowie mają być tylko twardzi, stoiccy żywiciele rodziny staje na drodze prawdy: że ojcostwo polega również na byciu delikatnym, spółdzielczym, wrażliwym i wspierającym. I ta prawda jest wyzwalająca dla wszystkich rodziców. Pozwala to na większą równowagę i większą równość w relacjach.

grupy takie jak City Dads pomagają tatusiom odkrywać ich nową tożsamość i znaleźć swoje miejsce w świecie, zachęcając ich do bycia wrażliwymi i prawdziwymi. Jest to oczywiście mile widziana zmiana, ponieważ z roku na rok coraz więcej tatusiów dołącza do tatusiów z miasta i nawiązuje kontakty, które przetrwają ich całe życie.

bycie ojcem w domu dało Somerfeldowi i Schneiderowi zupełnie nowe spojrzenie na życie. Dzielenie się z dziećmi dużymi i małymi chwilami jest czymś, czego nie wymieniliby za świat.

„to codzienne, małe, cudowne chwile, w których mogę być częścią każdego dnia” – mówi Somerfeld. „Najważniejsze kamienie milowe, są piękne, ale to, co jest piękne, to dzień w dzień. Dowcipy, w których mogę być częścią moich dzieci, śmiech, a czasem płacz, przez który z nimi przechodzę, niepowodzenia upadków, szwów, że jestem tam, aby dać im buziaka lub uścisk, kiedy tego potrzebują.”

” to dla mnie najpiękniejsza część rodzicielstwa. To coś, co trzyma mnie z dala. To trzyma mnie w mojej roli każdego dnia.”

Clorox dąży do zapewnienia delikatnego, ale silnego czyszczenia, dlatego nawiązali współpracę z Upworthy, aby promować te same cechy w ludziach, działaniach i pomysłach. Sprzątanie i siła są ważnymi aspektami wielu naszych społecznych dobrych historii. Sprawdź resztę w kampanii, aby przeczytać więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.